![]() |
|
|
All begin and end with me.2009-01-03 14:17:39Sylwestrowa zabawa ograniczyła sie do pakowania rzeczy ze szpitalnej szafki i powrotu do domu. Szare dni. Budzę się drugiego stycznia. Zapach kawy po nosem. Za oknem delikatna mgła z płatków ¶niegu. Drzewa, chodniki, czubki latarni - wszystko pokryte delikatnym białym puchem. Standardowo od dwóch dni chwytam za pilota i dla zabicia czasu przeskakuję z programu na program. (Dla zabicia czasu...a podobno czas nie istnieje. Jaki więc muzycy powinni pracować nad "drobrym czasem" w graniu?) Starszy biały francuski pianista, który ¶piewa. Z sekcj± rytmiczn± i smykami z tyłu. Graj± kilka pięknych piosenek znanych z róznego rodzaju filmów. Szczerze powiem, myslałam, że to nagranie sprzed kilku lat ze Stanów lub Francji. Nagle pianista, który napisał z Milesem nuta po nucie muzykę do "Dingo" prosi na scenę "bardzo utalentowanego polskiego wokalistę". Wychodzi Janusz Szrom. What Are You Doing The Rest Of Your Life. Moje serducho leży w futerale. Zaraz przy ustniku. To jest własnie muzyka. Przy której płaczesz i zastanawiasz się jak głupio byłoby sie poddać w takim momencie życia. Gdy słyszysz tę barwę głosu. Sposób układania palców Legranda na klawiaturze przez uszy dostaje sie prosto do serca. I want to see your face in every kind of light... ![]() skomentuj (1) |
|